Informacje

20 wrz 2018, 10:59

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości

dane z ostatnich 5 minut

Zaloguj

Zarejestruj

In vitro - kiedy i dla kogo?

Idelane miejsce by podzielic sie doswiadczeniami w staraniu o dziecko.

Moderator: garbi

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez majka_kuca » 28 wrz 2010, 11:01

Czesc dziewczyny, ja jesten nowa na tym forum - wiec witam.
Razem z moim mezem staramy sie od 6 lat, od 5 w uk. 5 lat temu poszlam do mojej GP i powiedzialam w czym problem. Wyslala mnie i meza na badania. U mnie wyszlo wszystko spoko a poniewaz u mojego meza wyszlo slabo wiec wyslala go do urologa. Po roku chodzenia do urologa i co 3 mce sparawdzaniu nasienia odeslal nas z powrotem ( chodzenie do urologa na tym polegalo ze powiedzial zeby: nosic luzne gadki, pic codziennie mleko, chlodzic jajka itp :P ). Po czym wrocilam GP i powiedzialam ze chce skierowanie do ginekologa, powiedzialam tez ze miedzy czasie jak moj chodzil do urologa ja jezdzilam do polski na badania. Wiec moja GP nie miala wyjscia i musiala mnie wyslac do ginekologa.
Samo dostanie sie do ginekologa trwalo 3 lata bo moja GP wiedziala lepiej :mrgreen: . Jak pierwszy raz poszlam do ginekologa ona mnie sie zapytala na co tak dlugo czekalam:) dala mi od razu skierowanie na hsg, po czym powiedziala, ze jak to zrobie i wszystko bedzie ok do dostane skierowana do kliniki na ivf. Na HSG wyszlo wszyskto dobrze wiec moje papiery zostaly wyslane do kliniki w Liverpool. Z liverpool dostalam list, ze jestem zakfalifikowana ale na piersze spotkanie informacyjne bede czekac do roku czasu. I tak 1 wrzesnia zadzwonilam zeby sie przypomniec bo czekam juz 11 mce, a pani zapytala sie mnie czy pasuje mi 9 wrzesien, ja oczywiescie ze TAK:) (miedzy czasie pare razy dzwonilam do kliniki ale zawsze mi mowily ze musze czekac)
Na pierwszym spotkaniu informacyjnym bylo chy ze 25 par kazdy dostal teczke z informacjami i sterta papierow do wypelnienia oraz ze skierowaniami na badania. mie sie akurat udalo bo bylam na poczatku cyklu wiec odrazu pojechalam i na 2 dzien zrobilam badania na hormony, w tam tym tygodniu moj maz mial badania nasienia. Teraz po badaniach znowu czekanie od 1 do 3 mcena konsultacje, i jesli wszystko ok zaczniemy. Tyle czekalam to jeszcze poczekam:).
Mam 2 proby za darmo musze placic tylko za recepty poniewaz mieszkam w walii. Dlatego tez czekalam prawie rok na piersze spotkanie:) :evil: Moze jest ktos kto tez czeka na ivf i ma miec cala procedure w Liverpool?
majka_kuca
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 1
Dołączył(a): 28 wrz 2010, 10:13

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez Pani Reklamowa » 28 wrz 2010, 11:01

Avatar użytkownika
Pani Reklamowa
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 342
Dołączył(a): Wt sierpnia 23, 2013 1:29 pm
Lokalizacja: London

Re: In vitro - tuz, tuz

Postprzez kinia24 » 06 paź 2011, 15:11

HEJ. JA Z MEZEM CZEKAM JUZ 3 LATA NA INVITRO. POCZATKI W KLINICE W EDINBURGHU NIE BYLY LATWE. ZA KAZDYM RAZEM MIALAM POBIERANA KREW A MOJ MAZ SPERME. PO DWOCH LATACH UCICHLO ZADNYCH WIADOMOSCI ZE SZPITALA JEDYNIE CO NAM POWIEDZIELI ZE MUSIMY CZEKAC NA SWOJA KOLEJKE. WCZORAJ PRZYSZEDL LIST I ZNOWU KOLEJNE BADANIA ALE TO JUZ SA BADANIA PRZED CALYM TYM WLASNIE PROCESEM NA INVITRO HURA 17 PAZDZIERNIKA MAMY WIZYTE I PODOBNO NA TEJ WIZYCIE JEST USTALANA WIZYTA NA INVITRO HURA ALE SIE CIESZE.
JA Z MEZEM JESTESMY RAZEM 7 LAT . MOJ MAZ MIAL SWINKE W WIEKU DOJRZEWANIA I LEKAZE STWIERDZILI ZE PRZEZ TO JEGO PLEMNIKI SA ZBYT SLABE I MA ICH TEZ MALO. A JA . HM... U MNIE STWIERDZILI ZE JESTEM ZDROWA TYLKO MAM BLOKADE.
MAM TYLKO PYTANIE!!!
CZY TU W UK PRZECHODZISZ JAKIES TESTY WYPYTUJA CIE O SYTUACJE MATERIALNA GDZIE MIESZKASZ CZY POPROSTU IDZIESZ CHCESZ TO MASZ!!!
POZDRAWIAM
kinia24
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 1
Dołączył(a): 06 paź 2011, 14:57

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez juza1411 » 24 paź 2011, 14:13

Witam .Ja mieszkam w Walii i staramy sie z mezem od 3 lat o dziecko .Zaczelismy leczenie tutaj w UK pierwsze spotkanie było u GP Ale tez musiałam popytac znajomych o dobrego GP bo tam gdzie bylismy zapisani to o jakas kolwiek porade trzeba było czekac tydzien i na wszystko paracetamol przepisywali .Wiec od kolezanki dowiedziałam sie o nawet niezłym GP i sie zapisalismy adres podalismy znajomych bo niestety tu jest tak ze tam gdzie mieszkasz wymagają aby sie zapisac do GP.Tak wiec poszlismy do naszego pana GP i powiedzielismy o swoim problemie i on nas skierował od razu na badania do szpitala tam pobrali mi krew mężowi sperme ja miałam robione badania takie jak sprawdzenie jajowodow za pomoca kontrastu bolało jak cholera .Pobranie wymazu z pochwy .Przez trzy miesiace pobieranie krwi raz w miesiacu po to by sprawdzic poziom mojej owulacij i jeszcze wiele innych testów to trwało 2 lata my troche tez blokowalismy bo czasami wypadł nam wyjazd do Polski i na nastepna wizyte trzebabyło czekac ze 2 miechy .Po 2 latach przepisali mi clomid gdzie brałam 3 miesiące i niby miałam zajsc w ciaze to było takie pierwsze leczenie przypomne ze maz ma zylaki powruska nasiennego a ja policystyczne jajniki.Ale po 3 miesiacach brania clomidu niezaszłam w ciazy w wrecz przeciwnie dostałam 2 razy dozego krwawienia i wszystko mi sie poprzestawialo.ale moj GP powiedzial ze to normalne bo to chormony ze potem wszystko sie unormuje i mial racje teraz mam okres jak w zegarku szfajcarskim co 30 dni.Potem szpital w naszym miescie pszepisał nas do Shrewsbury na IVF bo niby nam powiedzieli ze tu najszybciej i faktycznie jestesmy z 6 miesiecy zrobili nam jeszcze raz badania bo niekturych nie było bo nasz szpital zapodział i niebyło w komputerze .A i jeszcze miałam badzania robione bo mam guza na szyij i niedoczynnosc tarczycy ale badanie usg i krwi Tsh 9.7.Stwierdzili lekarze ze moge podejsc do IVF bo jeszcze niema takiego zagrozenia ze strony tarczycy ze jak juz zajde to beda mnie badac zeby dziecko urodziło sie zdrowe.Takze bo wielu badaniach i staraniach dzisiaj 24 pazdziernika wziełam moj pierwszy zaszczyk chormonalny Gonapeptyl i dopiero za 2 tyg mam usg i badanie krwi i nastepne leki a jest ich troche az sie boje .i 21 listopada mamy transfer.Mam nadzieje ze bede miała wystarczajaco jajeczek zeby zajsc w ciaze .A jaszcze dodam co do IVf Pytalismy sie pielęgniarki i tak mieszkając w Anglii jedno podejscie do IVf jest za darmo nestety.A mieszkając w Walii dwa podejscia są za darmo.Ja jak narazie za nic nie płacę leki plus szczykawki dostałam zadarmo z dostawą do domu Pozdrawiam i w razie pytan prosze pisac :) ;)
juza1411
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 1
Dołączył(a): 24 paź 2011, 13:25

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez honey3672 » 09 mar 2012, 13:05

Czesc dziewczyny.My wlasnie sie zakwalifikowalismy do bezplatnego IVF w Angli w Devon.Chcialabym pomoc wszystkim starajacym sie,dlatego opisze jak to wszystko przebiegalo,a nie bylo latwo.Po pierwsze moj angielski nie jest najlepszy,ale najwazniejsze jest by wierzyc w siebie i sie nie poddawac.Cel jest najwazniejszy.Jestem z moim partnerem 2,5 roku ,ale gdy staralismy sie o dziecko to bylo jakies 1,5 roku temu.Gdy poszlam do lekarza powiedzilam lekarzowi ze staramy sie o dziecko od 2 lat i z moim poprzednim partnerem rowniez sie staralam jakies 2 lata.Pomoglo.Wiedzilam o tym juz wczesniej, poniewaz poprzedni doktor powiedzil mi to, gdy naprawde staralam sie o dziecko z moim poprzedniu partnerem,a wtedy powiedzilam ze staramy sie od roku.Poprostu trzeba troche ubarwic sytuacje jesli sie chce przyspieszyc wszystko.Trzeba sie conajmniej 2 lata starac samemu i probowac, by jakikolwiek lekarz dal wam skierowanie do ginekologa w tej sprawie.To po pierwsze.Po drugie moj lekarz zaczol mi wkrecac ze NHS nie sponsoruje tego bo to drogie,a ja poprostu nalegalam na spotkanie z ginekologiem, by sama sie upewnic,bo wiedzilam ze to nieprawda-czyli upor jest wazny.I wszystkim mowic ze staracie sie minimum 2 lata i nic nie wychodzi :)Nastepnie jesli juz sie zakwalifikujecie trzeba spelnic ich wymagania,tj:Nie mozecie miec dziecka ponizej 16 roku zycia ktore wy wychowujecie i mieszka z wami.Ale gdy macie dziecko,a ono mieszka z matka partnera(jak w moim przypadku i ma mniej niz 16 lat lub wiecej)-niewazne to dla NHS, bo nie mieszka z wami i mozecie byc nadal finansowani przez NHS.Nastepnie jest wazna masa waszego ciala,a dokladnie BMI.nie mozecie przekroczyc 29,9 to sa ich wymogi.Moj partner wazyl troche za duzo i niestety przez to musielismy przeciagnac nasza sprawe ,poniewaz on musial walczyc z kilogramami.Niestety nie da sie ich oszukac w tej sprawie poniewaz oni to sprawdzaja aby was zakwalifikowac. Rowniez zadne z was nie moze palic papierosow.Moj partner palil wiec musial rowniez walczyc z tym, ale nie zostalo to sprawdzone wiec mozna byloby ich oszukac i dobrze sie pilnowac by nie pachnialo od was tytoniem.Ale tyton niestety zle wplywa na plemniki partnera wiec lepiej dla was by nikt nie palil.Pozatym jest mnostwo badan do zrobienia i mysle ze one tez powinny byc poprawne-my mielismy zawsze wszystko ok z badaniami.Teraz czekamy na recepte do zrealizowania i juz niedlugo zaczynamy,po roku starania sie i spelniania ich wymogow.Niestety nie wiedzielismy ze mozemy to troche przyspieszyc lekkimi osustwami i spelnilismy ich wszystkie wymogi.A teraz juz jestesmy tuz ,tuz:) Pozdrawiam wszystkich ktorym moglam pomoc :)Jesli ktos ma jakies pytania to chetnie odpowiem.
honey3672
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 5
Dołączył(a): 08 mar 2012, 19:58

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez honey3672 » 09 mar 2012, 13:07

Nie interesuje ich Wasza kwestia materialna .
honey3672
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 5
Dołączył(a): 08 mar 2012, 19:58

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez danielusia » 09 mar 2012, 13:21

Honey to gartuluje . moja szwagierka z mezem staraja sie o IVF poniewaz juz ponad 4 lata staraj sie o dzidzie i nic niestety powiedzilei im ze poniewaz on ma dziecko z poprzedniego zwiazku taki zabieg im za darmo nie przysluguje .
Avatar użytkownika
danielusia
DEBIUTANTKA
DEBIUTANTKA
 
Posty: 443
Dołączył(a): 24 maja 2008, 16:23
Lokalizacja: romford

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez honey3672 » 09 mar 2012, 13:39

Ja zostalam powiadomiona przez moja pania doktor ze 3 proby mam bezplatne :) tak jest tu w Devon.
honey3672
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 5
Dołączył(a): 08 mar 2012, 19:58

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez danielusia » 09 mar 2012, 13:41

musze jej poradzic zeby w takim razie dokladnie sie dowiedzila .moze wkazdym regionie jest inczej
Avatar użytkownika
danielusia
DEBIUTANTKA
DEBIUTANTKA
 
Posty: 443
Dołączył(a): 24 maja 2008, 16:23
Lokalizacja: romford

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez AniaK » 09 mar 2012, 17:04

danielusia napisał(a):Honey to gartuluje . moja szwagierka z mezem staraja sie o IVF poniewaz juz ponad 4 lata staraj sie o dzidzie i nic niestety powiedzilei im ze poniewaz on ma dziecko z poprzedniego zwiazku taki zabieg im za darmo nie przysluguje .


Nie jesteś pierwsza od której słyszę taką informację. Wiele dziewczyn, które mają już dzieci pisało że zabieg in vitro przysługuje tylko jeśli się ktoś stara o pierwsze dzieciątko. Coś w tym musi być ;)
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez honey3672 » 09 mar 2012, 21:05

Ja jestem z partnerem ktory ma corke w wieku 15 lat i lekarze gdy sie pytali zostali o tym powiadomieni.zapytali sie czy corka mieszka z nami czy z matka.Jego corka mieszka z matka w Polsce.Dlatego przysluguje nam darmowe IVF.Moze w karzdym rejonie jest innaczej,a moze zalerzy to od lekarza ktory cie prowadzi.To pytanie bylo nam zadawane przez wielu lekarz (przez ginekologa ktory mnie kiedrowal na IVF i lekarzy ktorzy nas przygotowywali do zakwalifikowania sie.Wiec radze sie dobrze dopytac.Slyszalam ze jesli masz dziecko powyzej 16 roku i mieszka z toba to tez podlegasz darmowemu IVF.Dziewczyny dowiadujcie sie bo czasem lekarze sa poprostu tacy ze robia wszystko by was zniechecic.Tak jak moj lekarz zaczol mi mowic ze to duzo kosztuje i nie podlegam darmowemu IVF bo jestem Polka.
honey3672
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 5
Dołączył(a): 08 mar 2012, 19:58

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez honey3672 » 09 mar 2012, 21:38

Jeszcze jedno mi sie przypomnialo.My mielismy mnostwo fokumentow do podpisywania i w jednym bylo wlasnie pytanie dotyczace dzieci.Wiec zapytanie bylo ile mamy dzieci i aktualnym partnerem i poprzednim.Napisalismy cala prawde i zostalo to przyjete.Nadal jestesmy zakwalifikowani iec to nie sciema :)Probujcie i nie poddawajcie sie dziewczyny :)Walczcie o to :)
honey3672
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 5
Dołączył(a): 08 mar 2012, 19:58

Re: In vitro - kiedy i dla kogo?

Postprzez AniaK » 27 mar 2012, 12:27

honey3672 napisał(a):Nadal jestesmy zakwalifikowani iec to nie sciema :)Probujcie i nie poddawajcie sie dziewczyny :)Walczcie o to :)


Ja niedawno byłam u ginekologa z NHS, przy okazji podpytałam o temat in-vitro. I u nas w Herts również bezpłatny zabieg nie przysługuje osobom, które mają już dziecko niestety :?
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Poprzednia strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Copyright © 2013. All Right Reserved.

Nasze Serwisy: