Informacje

20 cze 2018, 13:05

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość

dane z ostatnich 5 minut

Zaloguj

Zarejestruj

Klapsy i inne?

Klapsy i inne?

Postprzez nikosalex » 30 paź 2008, 23:23

dziewczyny co sadzicie o fakcie ,ze w przyszlym roku w UK wchodzi w zycie calkowity zakaz bicia dzieci-mowa o klapsach i tzw po lapkach?

dajecie swoim smykom klapy? ja przyznam ,ze Nikolas kiedys dostal klapa ode mnie bo po prostu przesadzil.do dzisiaj pamieta:)nie jestesmy za karaniem go w ten sposob i raczej nie mamy potrzeby jakos dawac mu klapow ,bo jest raczej usluchanym dzieckiem i wystarczy powiedziec cos podniesionym tonem i on wie ,co to znaczy.
Avatar użytkownika
nikosalex
WIELBICIELKA
WIELBICIELKA
 
Posty: 722
Dołączył(a): 19 sie 2008, 20:55
Lokalizacja: Londyn/ Stockwell

Klapsy i inne?

Postprzez Pani Reklamowa » 30 paź 2008, 23:23

Avatar użytkownika
Pani Reklamowa
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 342
Dołączył(a): Wt sierpnia 23, 2013 1:29 pm
Lokalizacja: London

Re: Klapsy i inne?

Postprzez nikosalex » 03 lis 2008, 00:05

widze dziewczyny ,ze czytacie ale nikt sie nie chce wypowiedziec ;)
Avatar użytkownika
nikosalex
WIELBICIELKA
WIELBICIELKA
 
Posty: 722
Dołączył(a): 19 sie 2008, 20:55
Lokalizacja: Londyn/ Stockwell

Re: Klapsy i inne?

Postprzez gierko73 » 03 lis 2008, 00:10

wszystko do czasu
poczekaj jak ci podrosnie :shock:
gierko73
WIELBICIELKA
WIELBICIELKA
 
Posty: 667
Dołączył(a): 10 lip 2008, 09:43
Lokalizacja: daleko od wszystkich

Re: Klapsy i inne?

Postprzez natasza111 » 03 lis 2008, 00:51

Anglicy stosuja tzw. bezstresowe wychowanie czego ja osobiscie nie popieram. Dziecko powinno sluchac nas,a nie my dziecka i przede wszystkim powinno wiedziec co to szacunek do rodziców !!! Za biciem dziecka nie jestem - agresja budzi agresje, ale...drobny klapsik nikomu jeszcze nie zaszkodzil. Moja corka ma obecnie 16 miesiecy, wiec pewne rzeczy do niej jeszcze nie dochodza, badz niektore nie chca dojsc. Czasami potrafi wyprowadzic z rownowagi, ale my jako rodzice musimy byc cierpliwi. Staram sie i bede to robic dalej, tlumaczyc dlaczego czegos nie moze, poniewaz dziecko musi znac argumetacje. Nie mowie tylko "nie wolno", bo to nie dziala, raczej staram sie tlumaczyc " nie dotykaj, bo to garace i mozesz sie oparzyc...". Wiem tez ze jezeli kiedys jak juz bedzie starsza i bedzie rozumiala, przesadzi i nie poslucha raz, drugi, trzeci to maly klaps nie zaszkodzi, a jedynie pomoze zapamietac. Po lapkach tez moze lekko dostac, ale wszystko wtedy kiedy inne rzeczy nie dzialaja i tak zeby dziecko nie poczulo, a sie przestraszylo i zrozumialo !!! Ja bede starala sie dawac kary. Osobiscie dostalam tylko 2 klapsy w zyciu i do dzis sie z nich smieje bo nic nie poczulam ha, ha,ha zawsze wspominam to z rodzicami. Ale moi rodzice stosowali kary np. zakaz wychodzeni z domu, to bylo gorsze niz jakis tam klaps :( upal, wakacje a ja w domu, tylko moja mamuska bardzo szybko miekla i po 2 godz. biegalam po dworze. Cos czuje ze ja tez taka bede. Przy wychowaniu dziecka pomaga stanowczosc, jak raz ulegniesz to dziecko to zapamieta. Podsómowujac : czasem maly klaps nie zaszkodzi, ale lepsza kara. Bicie na porzadku dziennym, uzywanie pasa, szarpanie - zabronione. Bo nie oto chodzi zeby dziecko balo sie ruszyc z miejsca tylko zeby zrozumialo dlaczego "nie", a zeby to zrozumialo potrzebna jest mu pomoc rodzicow, którzy wytlumacza. Dziecko musi czuc ze jest kochane i ze zawsze i ze wszytskim moze przyjsc do nas - rodzicow, którzy zawsze je beda wspierac!!! Wychowanie dziecka nie jest latwe, my wychowujemy, ale tez my wiele sie przy tym uczymy !!! To tyle dziekuje :)
natasza111
 

Re: Klapsy i inne?

Postprzez gierko73 » 03 lis 2008, 00:57

Dobrze powiedziane
gierko73
WIELBICIELKA
WIELBICIELKA
 
Posty: 667
Dołączył(a): 10 lip 2008, 09:43
Lokalizacja: daleko od wszystkich

Re: Klapsy i inne?

Postprzez roksana » 03 lis 2008, 15:56

dokladnie tak samo mysle jak Natasza111
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
roksana
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 2440
Dołączył(a): 12 sie 2008, 14:59
Lokalizacja: Bedfordshire

Re: Klapsy i inne?

Postprzez nikosalex » 03 lis 2008, 21:51

nataszo swieta prawda,popieram Twoja wypowiedz.Ale tylko pomyslcie co moze sie stac ,kiedy rzeczywiscie wprowadza zakaz calkowitego bicia wlaczajac klapsy i po lapkach!paranoja.nie wiem czy zdaja sobie Ci ludzie sprawe z konsekwencji ,jakie moga z tego wyniknac.Obawiam sie kiedys nadejdzie taki czas ,ze dzieci beda bily swoich rodzicow-bo bedzie im wolno a rodzic nie bedzie mogl nic zrobic,bo dziecko moze zadzwonic na policje i rodzic pojdzie do wiezienia.Swiat sie poprzewracal do gory nogami!
Avatar użytkownika
nikosalex
WIELBICIELKA
WIELBICIELKA
 
Posty: 722
Dołączył(a): 19 sie 2008, 20:55
Lokalizacja: Londyn/ Stockwell

Re: Klapsy i inne?

Postprzez jadzia » 03 lis 2008, 22:41

natasza ma racje, Chyba Ci ludzie co wdrążą tą ustawę w życie sami nie mają dzieci i nie wiedzą jak to jest. Czasami mały klaps nie zaszkodzi.
Gośka - http://www.jadzia.dzieciak.co.uk
Jeśli ktoś mnie zniesie, samego diabła będzie potrafił wykiwać... ;-)

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
jadzia
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 2449
Dołączył(a): 13 maja 2008, 18:43
Lokalizacja: London/Croydon

Re: Klapsy i inne?

Postprzez natasza111 » 04 lis 2008, 00:56

Dzieki za poparcie, fajnie ze myslice tak jak ja :) Wiecie co mnie przeraza?? Ze tych ktorzy katuja swoje dzieci zamykaja dopiero kiedy dojdzie do tragedi !!! A sasiedzi nigdy nic nie wiedza, nic nie widza. A teraz beda chcieli zamykac dobrych rodziców za to ze nic zlego nie robia, ze chca nauczyc, za to ze dziecko wezmie cos z polki sklepowej i nie chce puscic, a my rodzice w takiej sytuacji doslownie musniemy nasze (czasami nieznosne) pociechy w raczki, a ekspedienka reszte sobie dopisze, wyobrazi i zalatwi . A co sie bedzie dzialo jak dziecko bedzie swiadome ze wlasnie rodzice pewnych rzeczy nie moga ???!!! Nie wiem kto to wymysla, ale chyba jest jakis nienormalny....Jeszcze niech wejdzie ustawa dotyczaca zakazu podnoszenia glosu na dziecko !!! A najlepiej zeby to wlasnie dzieci dawaly na pozwolenia...
natasza111
 

Ku przestrodze: "NOC w CELI ZA KLAPSA"

Postprzez AniaK » 28 lis 2008, 21:16

Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Klapsy i inne?

Postprzez agaimika » 03 wrz 2009, 15:54

bez przesaday...mogliby sie wziąśc za ludzi którzy maltretują swoje dzieci a nie normalnych rodzicow się czepiają.ja nie jestem zwolenniczka bicia ale dyscplinowania.moja mysza dostała odemnie kilka klapsów(4 moze5)Moja kuzynka-wrzechwiedząca,bezdzetna psycholożka,skwitowała to"rodzice nie radzący sobie ze swoimi emocjami dają dzieciom klapsy"moze przeczytała to w mądrej książce ale nijak sie to ma do rzeczywistości i życia z dziekiem.w moim przypadku klaps to nie jest uderzenie dziecka z całej siły ale zwykły klapsik w pampersa ktory wiecej huku robi niz boli.ja nie robię tego z wsciekłością ale ku przestrodze.Moja mika teraz reaguje jak mówie jej,ze jak bedzie dalej niegrzeczna to dostanie klapa w pupe i pomaga.TAkze te kilka klapsow w naszym przypadku nauczyło ją dyscypliny.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
agaimika
MANIACZKA
MANIACZKA
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 11 lip 2009, 16:11

Re: Klapsy i inne?

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 12:56

A ja sie zgadzam ze stwierdzeniem, ze rodzice nie radzacy sobie z emocjami (swoimi) daja klapsy. Bo zazwyczaj ten klaps jest dany w porywie, bo nic innego nie przychodzi rodzicowi do glowy - jak czlowiek jest wytracony z rownowagi, wsciekly, etc - to jest rozladowanie emocji.
Ja nigdy nie uderzylam mojej corki i szczerze mowiac nie wiem, za co moznaby uderzyc dwulatke. Jestem zdecydowanie przeciwna klapsom jako metodzie wychowawczej, ale nie potepiam matek, ktorym zdarzylo sie to zrobic raz czy dwa w porywie emocji (zupelnie za to potepiam klapsy wymierzone 'na zimno' - to jest okrucienstwo).
I zgadzam sie, ze dziecko powinno szanowac rodzica, ale nie ze strachu. Rodzic musi sobie na ten szacunek zapracowac, a nie egzekwowac go przemoca. Poza tym jezeli dajemy dziecku klapsa, to czego go uczymy? Ze agresja i przemoc sa rozwiazaniem czegokolwiek? Czy gdyby sytuacja byla odwrotna, to dalybyscie dziecku przyzwolenie na uderzenie Was? Czemu nie?
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Klapsy i inne?

Postprzez garbi » 07 gru 2012, 13:28

Mudiwa całkowicie się z Tobą zgadzam! Nie powiem wytracona z równowagi jestem czasem ale panuje nad emocjami a to za sprawą mojego niejadka i wiecznego nie na pójście do łazienki i umycie zębów. Ja stosuję time out ale mówię tu o 5 latku. Hania jak na razie grzeczna była co prawda zaczyna wchodzić na stół i boję się że z niego spadnie ale oby tak się nie stało. Mówię jej że nie wolno ona to rozumie ale i tak włazi. Przedwczoraj w ostatnim momencie ją złapałam mocno ją ścisnęłam łapiąc ją i bidulka się przestraszyła bardzo płakała okropnie nie wyobrażam dać jej klapsa ale staram się ją nauczyć co wolno a czego nie.
Kacper 23.09.2007, 06:08, 3700g, 53cm
Obrazek

Hannah 27.07.2011, 06:03, 3210g, 53cm
Obrazek



Obrazek
Avatar użytkownika
garbi
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 5697
Dołączył(a): 02 maja 2008, 15:46
Lokalizacja: Fairford Leys / Aylesbury

Re: Klapsy i inne?

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 14:05

Garbi, jezeli sie wystraszyla, to jest szansa, ze nie bedzie juz kombinowac :) Bo jak sie dziecku mowi, ze spadnie, ze bedzie bolalo, to dla niego to przeciez nic nie znaczy - skad dziecko ma wiedziec, co to znaczy i o co chodzi :) A jak spadnie (najlepiej w sposob kontrolowany) to sie nauczy, miejmy nadzieje, ze raz na zawsze :)
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Klapsy i inne?

Postprzez AniaK » 07 gru 2012, 14:43

Mudiwa napisał(a):) A jak spadnie (najlepiej w sposob kontrolowany) to sie nauczy, miejmy nadzieje, ze raz na zawsze :)


Mój Kuba spadał tysiące razy, i nic! Chyba od dziecka zależy, mój oporny był w tym względzie aż się nerwicy nabawiłam :lol: A wracając do klapsów, to ktoś tam napisał, że dają rodzice, którzy nie radzą sobie z emocjami - nie wiem czy to do końca tak jest, i czy się w pełni zgadzam z tym stwierdzeniem ale na pewno wielu rodziców daje klapsy z bezsilności, gdy już wytrąceni z równowagi nie widzą co począć, dla innych to zachowanie przeszło 'po rodzicach' skoro sam dostawał klapsy to instynktownie chce karać w ten sam sposób swoje dziecko. Tak mi się wydaje ..
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Klapsy i inne?

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 14:47

Widocznie mu nie przeszkadza, ze spada i go to nie boli :)
Moje dziecko jezeli chodzi o wspinaczki to jest raczej asekuranckie i nie szaleje na razie :) Miewa inne pomysly :)

Nie wiem dlaczego ludzie daja klapsy - mnie sie wydaje wlasnie, ze z bezsilnosci, z wscieklosci, w emocjach - i jestem to wstanie jakos zrozumiec. Natomiast nie rozumiem zimnego, wyrachowanego lania czy nawet klapsa, ktory niby nie boli - jak nie boli, to po co go dawac? Zeby ponizyc? Pokazac, kto tu rzadzi? W naszym domu jest demokracja, nikt nikogo nie bije, ja sie staram glosu nie podnosic (mam z tym problem, moj W jest duzo bardziej opanowany niz ja), rozmawiamy ze soba i wszyscy sobie nawzajem tlumaczymy zamiast sie bic :) Dziala jak na razie bez zarzutow, dziecko mam naprawde swietne, mimo, ze miewa swoje gorsze dni :)
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Klapsy i inne?

Postprzez AniaK » 07 gru 2012, 15:32

Teraz już nie spada - ma 5 lat, i raczej ostrożniej podchodzi do wspinaczek i skoków z wysokości. Ale gdy był wieku 1-2 lat to dał nam popalić, bez przerwy miał jakieś upadki, nie dało się go upilnować. Chwila nieuwagi i guz na czole murowany ;) I bolało, bolało - czasem darł się wniebogłosy, ale 10 min potem robił dokładnie to samo z nadzieją pewnie, że będzie inaczej. Niestety nie było :lol:

U nas też klapsów nie ma, ochota czasem tak ale kilka wdechów pomaga tę ochotę zwalczyć. Z krzykiem gorzej sobie radzę, zdarza mi się warknąć na dzieciaki, zwłaszcza jak się tłuką - ale krzyczę do siebie a nie na nie, i dzieciaki zwykle nie zwracają na to uwagi ...

Generalnie wcyhowywanie dziecka to nie taka łatwa sprawa, czasami dopiero po fakcie uświadamaim sobie, że np. postąpiłam tak, a wolałabym inaczej. Obserwując kolezanki, które mają jedno dziecko widzę, że mają łatwiej. Wiele sytuacji nigdy nie miało/nie będzie miało u nich miejsca jak np. kłótnie i bicie się między dzieciakami - komu dać karę żeby było sprawiedliwie? dochodzenie 'kto zaczął' nie zawsze jest łatwe, czasem trzeba byłoby dowody zbierać, bo każde z nich opowiada 'prawdziwą hisotrię' w której oczywiście jest niewinny :D Dasz karę nie temu co trzeba, to pojawia się frustracja i krzyk. A nie dasz kary wcale to zrobią to samo. Dać karę obu? U nas to działa najlepiej ale czy to jest dobre? Poza tym uspokoić dwójkę rozbrykanych i rozwrzeszczanych, by potem wytłumaczyć co dobre a co złe też nie jest łatwe. Bo raczej wygląda jak wykład - a nie tłumaczenie. Gdy zaczyna się dialog, to i wariowanie czasem też, i znów muszę uciszać by coś powiedzieć. I tak w kółko macieju. I tak mogłabym wymieniać, i wymieniać ... i nie dziwię się, że można stracić panowanie nad sobą! Nparwdę! :D I nie patrzę krytycznym okiem gdy ktoś da klapsa choć nie popieram. Ale czasem gdy wkurzona jestem też sama mówię 'bo zaraz dam ci klapsa' - mimo, że nie daję. I nawet nie wiem dlaczego to mówię, i skąd się to wzieło...

I chyba też uważam, że klapsa raczej nie można zaliczyć do 'znęcania się fizycznego' nad dzieckiem. Dobry nie jest, ale też nie można od razu mówić że dziecko będzie miało zszarpaną psychikę od tego. Rodzice robią gorsze rzeczy, klapsa nie da ale zabroni rzeczy, które dla dziecka były naprawdę ważne, albo rzucają wyzwiskami, i to chyba gorsze = tzw. przemoc psychiczna A stanie w kącie? Schodek - wprawdzie sama też próbowałam, ale to nie działa - dziecko stoi w tym kącie sfrustrowane, i nawet chwili pewnie nie zastanowi się nad tym po co tam właściwie stoi. Potem można tłumaczyć, ale można tez zanim się postawi w kącie i efekt będzie ten sam pewnie ;)

I jak napisałam wcześniej, wychowanie dziecka to nie prosta sprawa .. ;)
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Klapsy i inne?

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 15:37

Totez nie mowie, ze jest latwo :)
Nie wiem jak bedzie, jak Mia bedzie miala rodzenstwo - zobaczymy :) Na razie sie nie wypowiem, bo z doswiadczenia nie wiem :)
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Klapsy i inne?

Postprzez agaimika » 07 gru 2012, 22:06

A ja wracając do tematu(jako matka która"klapsnęła" swoje dziecko 5 razy w zyciu a ostatnio było to jakies 3 lata temu)stwierdzam,ze zdecydowanie w moim przypadku była to bezsilność i wsciekłość na samą siebie,ze nie wiem juz co robic zeby było lepiej.Kiedy Mika przechodziła tzw"bunt 2 latka" przechodziła samą siebie...nie pomagały zadne karne jeże,żadne rozmowy,prosby czy nagrody za dobre zachowanie..nic! .Ona zwyczajnie wszystko robiła na odwrót w moim przekonaniu na złość mamusi :roll: Teraz kiedy mam do czynienia z małym człowiekiem z którym można usiąśc i porozmawaic,które reaguje na mój smutek czy radość jak dorosły człowiek zupełnie nie wyobrażam sobie klapsów bo serce by mi pękło.Usłyszałam kiedys taką radę dla rodziców którzy z klapsami maja do czynienia na codzien zeby wyobrazili sobie sytuację kiedy ktos obcy uderza ich dziecko...jak zarwagowali by wtedy,czy pozwolili by na to..? do dzis na mysl o tym mam gęsią skórkę i wiem,ze moje dziecko nigdy więcej nie dostanie odemnie klapsa bo znalazłam inne sposoby na radzenie sobie z jej fochami...widocznie obie potrzebowałyśmy czasu :roll:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
agaimika
MANIACZKA
MANIACZKA
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 11 lip 2009, 16:11

Re: Klapsy i inne?

Postprzez AniaK » 08 gru 2012, 22:43

AniaKorcz napisał(a):Teraz już nie spada - ma 5 lat, i raczej ostrożniej podchodzi do wspinaczek


Los jest przewrotny. Wczoraj napisalam te slowa, a dzis spedzilam z Kubanciem caly dzień w szpitalu. Matołek spadł z łóżka piętrowego - niefortunnie na parapet, na którym stała skarbonka porcelanowa. Skarbonka się potłukła, i jeden z kawałków przeciął Kubie bok na prawie 7cm. Rana straszna, głęboka i w ogóle bleee! W życiu czegoś takiego nie widziałam :cry: Na szczęście tylko na ranie się skończyło, póki co lekarze 'zakleili' ale w poniedziałek będą podejmować ostateczną decyzję czy usypiać Kubę i szyć, czy nie ... ehhh
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Klapsy i inne?

Postprzez garbi » 09 gru 2012, 12:45

Ania mam nadzieję że wszystko dobrze z Kubą. Buziaki od nas!!!
Kacper 23.09.2007, 06:08, 3700g, 53cm
Obrazek

Hannah 27.07.2011, 06:03, 3210g, 53cm
Obrazek



Obrazek
Avatar użytkownika
garbi
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 5697
Dołączył(a): 02 maja 2008, 15:46
Lokalizacja: Fairford Leys / Aylesbury

Re: Klapsy i inne?

Postprzez agaimika » 09 gru 2012, 22:08

Bidulek...oby się skończyło na klejeniu i goiło sie szybciutko.Usciski
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
agaimika
MANIACZKA
MANIACZKA
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 11 lip 2009, 16:11

Re: Klapsy i inne?

Postprzez AniaK » 09 gru 2012, 22:44

Dzięki dziewcyzny. Kuba ma się dobrze, mówi, że nic go nie boli. Generalnie musiał się moco wystraszyć wizyty w szpitalu, i tego co może go czekać, bo grzeczniutki jak aniołek, wcale nie wariuje, ostrożnie chodzi, i ręką prawie wcale nie rusza by tylko się wszystko posklejało :) Jesteśmy więc dobrej myśli .. jutro w południe mamy wizytę w szpitalu, więc zobaczymy! Trzymajcie kciuki :o
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Klapsy i inne?

Postprzez Mudiwa » 10 gru 2012, 11:02

Ojej :( trzymam kciuki, zeby wszystko sie skleilo :)
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Klapsy i inne?

Postprzez garbi » 10 gru 2012, 11:29

Aniu daj znać jak z Kubą.

A mi Hania wczoraj zleciała z pomiędzy stołu a krzesła :roll: upadek kontrolowany głowa na końcu o panele uderzyła i to nie mocno jakoś ale bidulka wystraszyła się okropnie 5 minut płakała. Potem pytam się "Hania spadła ze stołu?" "Taaaa" "Hania nie będzie więcej wdrapywać się na stół" "Neeee" wyglądało to tak że zrozumiała co się stało... zobaczymy...
Kacper 23.09.2007, 06:08, 3700g, 53cm
Obrazek

Hannah 27.07.2011, 06:03, 3210g, 53cm
Obrazek



Obrazek
Avatar użytkownika
garbi
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 5697
Dołączył(a): 02 maja 2008, 15:46
Lokalizacja: Fairford Leys / Aylesbury

Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Copyright © 2013. All Right Reserved.

Nasze Serwisy: