Informacje

24 wrz 2018, 04:01

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość

dane z ostatnich 5 minut

Zaloguj

Zarejestruj

Spanie z rodzicami

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez aggie » 26 sty 2010, 00:35

kubalek napisał(a):
Quinny napisał(a):To samo słyszałam gdy oduczałam dziecka smoczka w wieku 5 mies. czy spania we własnym pokoju w wieku 6 mies.


Prawdziwie wychowywanie dziecka zaczyna się dopiero po 2, czasem 3 roku życia ;)
A potem podobno jest jeszcze gorzej :lol:

Jest nawet takie powiedzienie "Małe dziecko mały kłopot, duże dziecko duży kłopot" ;)
;)


oj kubalku, masz najzupelniejsza racje. Ja to mowie, ze z mlodsza (pol roku) to zadnego problemu nie ma, bo smoczek, zasypianie z mama lub bez to zwykle reguly rodzicow, a prawdziwe zycie pedagogicznego rodzica wlasnie mi sie zaczyna :D i uwierzcie mi, niby poczatek, czyli maly klopot, a ja juz czasem nie wiem co powiedziec, jak zareagowac.

spanie z rodzicami........ czy ja wiem, wiki nie spala, bo nigdy chyba nawet o to nie prosila, to sie nie zastanawialam, a z mlodsza czas pokaze.

Quinny nigdy nie mow nigdy, bo z dziecmi to tak jest, ze 2 rzeczy sie udaja a 5 nie, lub odwrotnie, po co sie rozczarowac niepotrzebnie
aggie
PASJONATKA
PASJONATKA
 
Posty: 959
Dołączył(a): 23 wrz 2008, 10:59
Lokalizacja: LIVERPOOL

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez Pani Reklamowa » 26 sty 2010, 00:35

Avatar użytkownika
Pani Reklamowa
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 342
Dołączył(a): Wt sierpnia 23, 2013 1:29 pm
Lokalizacja: London

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez Quinny » 26 sty 2010, 01:07

Jak widać w dalszym ciągu się nie rozumiemy.
Szkoda.
Ja nie mówię,że moje dziecko nigdy nie przyjdzie do Nas do łóżka samo w nocy pomimo tego,że śpi teraz sam u siebie.
Mówię o tym,że to ja nie pozwolę aby w nim zostało a tu nie ma nad czym rozprawiać.
Do tego chciałabym zauważyć,że autorka tematu zwróciła się o pomoc w sytuacji gdzie dzieci nagminnie a nie sporadycznie śpią z rodzicami i dziwi mnie reakcja aż tylu osób,że nic w tym złego,ze taka jest kolej rzeczy.
Pierwszy raz spotykam się z czymś takim.
kubalek napisał(a): możesz nam wierzyć na słowo, że ten smoczek, i pokój to WIELKI PIKUŚ.

Zastanowiło mnie to...
Jeśli jest to taki pikuś to czemu tak wiele mam boi się podjąć tego kroku i zawsze próbują odwlec to w czasie pod pretekstem mnóstwa wymówek ?
Być może ja żyję w innym środowisku ale nie widzę po moich znajomych żeby pozwalały na takie nagminne spanie z rodzicami i uważały to za normalną kolej rzeczy w rozwoju dziecka.
I niestety większość moich obserwacji jest takich,że na co rodzice pozwolą tak później mają.
Dzieci same z siebie wiadomo,że nie narzucą sobie pewnych norm i zasad.
Nie znają jakichkolwiek konsekwencji tego co zrobią a my dorośli tak.
Quinny
 

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez norra » 26 sty 2010, 10:43

Quinny napisał(a):Jeśli jest to taki pikuś to czemu tak wiele mam boi się podjąć tego kroku i zawsze próbują odwlec to w czasie pod pretekstem mnóstwa wymówek ?

ja ci wytłumaczę dlaczego
pisałaś gdzieś wcześniej, że po prostu odstawiłaś smoczek i antek sobie bez niego poradził. Czyli tak naprawdę nie było kłopotu, nie musiałaś być konsekwentna i męczyć się i zarywać nocy i itd.
Moja Zosia jak już pisałam nie tylko od 6 miesiąca zaczęła spać sama ale już od 4 tygodnia , i też mogłabym powiedzieć - wielkie mi rzeczy. Bo akurat z tym nie było kłopotu. Tak samo było u ciebie z odsmoczkowywaniem , poczekaj aż natrafisz na taka przeszkodę że faktycznie będziesz musiała użyć całej sowjej perswazji i siły aby czegoś oduczyć czy nauczyć
Quinny napisał(a):dziwi mnie reakcja aż tylu osób,że nic w tym złego,ze taka jest kolej rzeczy.

a wiesz dlaczego ? bo dałaś do zrozumienia że nie jesteśmy konsekwentne i nie mamy siły
a to nie tak..
Avatar użytkownika
norra
MIłOśNICZKA
MIłOśNICZKA
 
Posty: 857
Dołączył(a): 16 paź 2008, 01:48

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez Quinny » 26 sty 2010, 11:21

Zarywałam noce karmiąc piersią co dwie godziny( zalecenie HV) i nie szukałam wymówek,nie przeszłam na butlę choć to pozwoliłoby mi spać dłużej,tylko wstawałam i dawałam cycka,pewnie trwałoby to do dziś gdybym miała pokarm.Nie brałam dziecka do łóżka,bo i tak za dwie godz.znowu będę musiała wstawać,tylko odkładałam do kołyski.
W dalszym ciągu mało się rozumiemy :roll:
Odniosłam wrażenie,że Kubalkowi chodziło o ogólne nie tylko moje indywidualne oduczanie smoka itd.
Jeśli ogółem jest to pikuś to czemu każdy z tym zwleka?
Do tego gdyby rozumiano o co mi chodzi to każdy by zauważył,że właśnie dlatego np.lekarze czy położne uważaja,że w wieku 6 mis. najlepiej jest oduczać tego czy tamtego.
A wygląda to raczej tak,że każdy mówi,nie teraz ,bo to bo tamto a potem mówi się,że to nie koniec świata albo,że zarywa się noce to wolę dać.Tylko,że nic w tym dziwnego,bo dziecko ma wtedy juz dawno ponad 6 mies. czyli jest poza okresem kiedy by może bardziej spokojnie to przeżyło.
Ale to nie wina dziecka.
I tak samo jest pewnie ze wszystkim innym.
Dopóki rodzić na coś nie zareaguje to tak będzie,to na co pozwoliło się wcześniej.

poczekaj aż natrafisz na taka przeszkodę że faktycznie będziesz musiała użyć całej sowjej perswazji i siły aby czegoś oduczyć czy nauczyć

A czy nie o to właśnie chodzi w rodzicielstwie i wychowaniu dziecka ?
Trzeba zawsze dawać z siebie 100%.
Być może się mylę.
Zachodząc w ciąże i deydując się na dziecko wiedziałam,że samo się nie wychowa i nie bedzie różowym spokojmyn bobaskiem.
Do tego mam syna więc tym bardzej licze się z większym nakładem pracy.
I nie chodzi mi o to ,że moje dziecko ma czy musi byc idealne to ja jako dorosła trzymam bata nad swoimi zasadami.
Zauważyłam,że nie bardzo rozumiecie o czym piszę,bo każda z Nas jak widać wierzy w inną skalę wychowawczą.
Quinny
 

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez norra » 26 sty 2010, 11:31

Quinny napisał(a):W dalszym ciągu mało się rozumiemy :roll:

czy ja wiem ?
myślę że rozumiem twoje argumenty tylko ty nie za bardzo chcesz posłuchać innych
Avatar użytkownika
norra
MIłOśNICZKA
MIłOśNICZKA
 
Posty: 857
Dołączył(a): 16 paź 2008, 01:48

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez Quinny » 26 sty 2010, 11:35

A dlaczego .
Wysłuchać jak najbardziej mogę co nie znaczy,że muszę w to wierzyć,że ma być tak jak piszecie.
Uważam raczej,że na wszystko mają wpływ rodzice ;)
Quinny
 

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez lusia » 26 sty 2010, 11:44

ewelina,
mysle ze dobrym sposobem aby pomoc corce spac samej moze byc urzadzenie przez nia swojego pokoiku,jezeli taki ma albo udekorowanie,urzadzenie kacika gdzie ma lozko.niech wybierze swoja posciel z jakiejs bajki ktora lubi najbardziej,naklejki na sciane(mozna kupic ladne w sklepie za funta),jej rysunki ze szkoly/przedszkola.niech wie ze ona miala wklad w dekorowanie i bedzie dumna ze spi w swoim pokoju.
jezeli nadal chce spac z mezem trzeba bedzie wiecej stanowczosci.zacznij w weekend,np w piatek kiedy wiesz ze nie musi wstawac rano do szkoly bo takie 'usypianie' moze potrwac nawet i do polnocy.daj znac jak ci idzie.

co do waszej dyskusji,dziewczyny ,to kazda ma racje-zalezy od kazdej z nas jak czujemy co jest dobre dla nas i dziecka.ja np pozwolilam na to ze moje dzieci chca zeby przy nich siedziec az usna,czasem trwa to nawet i godzine.z tym ze my nie mamy nic przeciwko bo to lubimy.i musze sie zgodzic ze klopoty z wychowywaniem zaczynaja sie jak maluchy maja 2 lata.moj syn ma 'charakterek'-placze i wrzaski sa na porzadku dziennym.nie daje sie jednak temu terrorowi,zmuszam sie do spokojnej rozmowy z nim i uparcie mowie 'nie' jak tylko musze.musze jednak przyznac-moja cierpliwosc wystawiana jest na takie proby ze czasem para mi uszami idzie. :lol:
Avatar użytkownika
lusia
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 1975
Dołączył(a): 22 paź 2009, 09:07
Lokalizacja: Bristol

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez AniaK » 26 sty 2010, 11:54

Quinny napisał(a):Uważam raczej,że na wszystko mają wpływ rodzice ;)


Święta racja, tylko że czasem ten rodzic to taki bezbronny :lol:
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez Quinny » 26 sty 2010, 15:11

Tylko dlatego,że jako jedna z nie licznych nie głaszczę każdej z Was po głowie,że macie racje.
Gdy tylko napiszę coś odmiennego od Wasz poglądów to wy robicie tą przyjemną atmosferę typu :
jesteś zakompleksiona,nie doświadczona,nie masz racji,to bzdury itd.
Każdy ma prawo do odmienności poglądów w każdej dziedzinie życia.
Gdybym od razu napisała w tym czy innym temacie,że macie rację we wszystkim to żadnej dyskusji by nie było i Wam by to odpowiadało.
Ale mam prawo do własnego zdania i nie jestem przewrażliwiona jak nie które z Was.
Z chęcią dyskutuje nawet wtedy gdy jestem jedna przeciwko Wam 5ciu tyle,że ja w bezradności na Wasze argumenty nie wypisuje,że macie kompleksy itd.
Każde poglądy czegoś uczą.Wcale nie muszę się z nimi zgadzać i ich stosować i przyznawać innym rację.
Mam prawo bronić własnych.I nie boje się przeciwstawić 6sciu innym opiniom tylko dlatego zeby komuś się przypodobać.
Biorę udział również w innych forach i trzeba przyznać,że atmosfera jaką wy robicie z powodu tego,że ktoś myśli inaczej jest wyjątkowo zaskakująca.
Nawet gdybym nie rozimiała tego co piszecie jak to wyżej określiłaś,to winno się pisać tak abym zrozumiała a nie oceniać moją osobę :!:
I jakoś nie dziwi mnie to co napisałaś.
Czekałam tylko kiedy...wczesniej czy później...
Było to zupełnie oczywiste,że wkońcu tutaj taki post zostanie wysłany,bo dyskusja już za długo trwała.
Wynika z tego,że lepiej na tym forum nie poruszać żadnych tematów lub cukrować innym i zgadzać się z innymi,bo inaczej otrzymasz miano odmieńca.
Szkoda.
Quinny
 

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez norra » 26 sty 2010, 16:22

Quinny napisał(a):I jakoś nie dziwi mnie to co napisałaś.
Czekałam tylko kiedy...wczesniej czy później...

ale nie wywołujesz tych awantur specjalnie, co ? ;) :lol:
Quinny napisał(a):Każdy ma prawo do odmienności poglądów w każdej dziedzinie życia.

tylko widzisz, to raczej ty w tej dyskusji non stop nam mówiłaś - nie rozumiecie, nie zrozumiałyśmy się, nie czytacie uważnie itp
ja cie Quinny juz poznałam i ta kolejna sprzeczka nie robi na mnie wrażenia - mam takie jednak wrażenie że nawet gdyby cos poszło nie tak po twojej myśli - np z wychowaniem dziecka - i to tak byś nie przyznała racji nam. ;) nie ?
Avatar użytkownika
norra
MIłOśNICZKA
MIłOśNICZKA
 
Posty: 857
Dołączył(a): 16 paź 2008, 01:48

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez karlita » 26 sty 2010, 22:56

jejku tak czytam i czytam i smiac mi sie chce bo chcialam tyle napisac a stracilam watek i juz z tego wszystkiego nie pamietam kto zalozyl ten temat :) :lol:
ktoras z dziewczyn napisala ze moze pomoc uzadzenie pokoiku lub kacika w ktorym spi :) fakt to moze cos pomoc. ale najwazniejsze to ta 5latka to juz chyba zrozumie jak sie z nia usiadzie i spokojnie wytlumaczy ze jest juz duza , i samej jej bedzie tez fajnie:) bedzie sie mogla wiercic i takie tam. moze problem tkwi w tym ze sie boi, lub jakies inne sprawy.
ja chce jeszcze nabaknac o tym zadzieraniu nocy.
Quinny napisał(a):Zarywałam noce karmiąc piersią co dwie godziny( zalecenie HV) i nie szukałam wymówek,nie przeszłam na butlę choć to pozwoliłoby mi spać dłużej,tylko wstawałam i dawałam cycka

moze dlugo nie karmilam piersia , bo tylko tydzien wstawalam co 3 godziny.
haha ale na butelce co 2,5 wiec szalu nie bylo i wcale to nie znaczyle ze sie bardzie wyspie( czas przygotowania butli z mlekiem , chlodzenie nic ciekawego i wcale nie szybkie ;))
ja bym powiedziala nigdy nie mow nigdy.
nie uwazam sie za miekka matke, tez mam swoje zasady i nie pochwalam niedobrego zachowania. moje dziecko ze tak napisze to maly diabelek. on daje mi w kosc odkad skonczyl pierwszy miesiac. ale jakos daje rade , bo musze , bo jak nie ja to kto??
to ja jestem szefem. oduczylam od jedzenia w nocy, smoczka i to nie bylo nic trudnego(jakby sie moglo wydawac)
nauczylam go zasypiania samemu w pokoiku i jestem z niego dumna, ale jak kazdy czlowiek maly czy duzy ma prawo do zlego dnia i czasami takie sa.jest to juz rzadkoscia ale czasami wola mnie( placze) zebym tylko przyszla zobaczyc ze on jest, ze ja jestem , poglaszcze go i juz jet zadowolony.
wszystko bylo dobrze do czasu.
przywedrowala do nas grypa zolodkowa i co najgorsze zlapalo malego. to byl dla nas koszmar . wigilia , szpital, malo brakowalo a by sie odwodnil. i wymioty ,biegunka i biorac go lozka zeby sie nie zadlawil wymiocinami, zeby nie byl sam kiedy jest mu bardzo zle i kiedy to jestesmy mu potrzebni , czy popelnilam blad. ja tak nie uwazam. bylam mu potrzebna. a pozniej to juz tak pokochalam to spanie z nim ze bralam go do lozka jak tylko zaplakal. kiedy ma goraczke to zabieram go do siebie.
jest typem dziecka ktore budzi sie kilka razy dziennie. ale nie wyobrazam sobie spania bez niego w pokoju. nawet jak bedzie mial swoj pokoik( jeszcze nie mamy na to mozliwosci) to i tak bedzie czuwala nad nim kamerka. a odbiornik bedzie zaraz obok mnie:) takie moje schizo.
Obrazek
karlita
WIELBICIELKA
WIELBICIELKA
 
Posty: 700
Dołączył(a): 04 sie 2008, 23:58

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez AnGeliNa » 27 sty 2010, 00:50

Moje dziecko do 8 miesiaca zycia bylo aniolkiem, ze az wierzyc sie nie chcialo :D
Potem wszystko sie zmienilo, a z czasem nabralo niesamowitego rozpedu i tak z aniolka zrobil sie czasami diabelek. Tylko ten diabelek potrafil dac tak w kosc, ze zadna konsekwencja i zadne zasady nie byly wstanie pomoc!!!
Nie raz plakalam z bezsilnosci.....
Dlatego Nie mozna wiedziec co bedzie za kilka miesiacy, bo dzieci bardzo szybko zmieniaja zdanie i konsekwencja nie zawsze jest w stanie tu pomoc, a i sila i wola walki rowniez!!!!

Sa rozne sytuacje i tak jak dziewczyny pisza oduczenie smoczka w wieku 6miesiecy nie da Ci nigdy pewnosci,ze sytucja tj. choroba nie spowoduje jego przywrucenia. Zasady -zasadami, konsekwenja-konsekwencja, ale kiedy widzisz ze Twoje dziecko cierpi to starasz sie mu pomoc. I czasem jest tak, ze mala ulge i mala radosc w cierpieniu dziecko bedzie mialo wlasnie ze smoczka i co wtedy zrobisz?!

Jezeli chodzi o temat spania w lozku, to nie mialam tego problemu i nie mam. Moja corka czasem przychodzi, ale ja odprowadzam, a czasem(jezeli to juz nad ranem) ja zostawiam, bo wiem ze jest to dla niej frajda a zarazem poczucie bezpieczenstwa i bliskosci. I takie czasem nie zaszkodzi, ale.....sa rozne dzieci i rozne charakterki ;) wiec bywa i tak, ze pomomo od samego poczatku zabraniasz i odprowadzasz dziecko to ono nie daje za wygrana, a dzieci maja wiecej sily niz my - niestety ale potraffia byc bardziej nieustepliwe niz my rodzice :oops:
Obrazek

Obrazek

Nic na świecie nie zdarza się przez przypadek.

— Paulo Coelho
Avatar użytkownika
AnGeliNa
FANATYCZKA
FANATYCZKA
 
Posty: 1114
Dołączył(a): 15 paź 2009, 17:38

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez lusia » 27 sty 2010, 09:17

ewelina,
czy to spanie zaczelo sie po przyjezdzie tutaj?jezeli tak to moze dzieci potrzebuja wiekszego poczucia bezpieczenstwa niz w PL,musza wiedziec ze jestescie blisko.nowy jezyk,kraj,mieszkanie,brak dzieci do wspolnej zabawy.mozliwe ze to reakcja na zmiany po przyjezdzie tutaj.jezeli sprobujesz te kilka zaproponowanych sposobow polaczonych z rozmowa z corka powinno zadzialac.mozliwe ze to potrwa ale powinno zadzialac.

co do powyzszej dyskusji
nie widze sensu prowokowania slownych przepychanek i proby udowadniania czegos co juz wszystkie wiemy-jestesmy NAJLEPSZYMI matkami dla naszych dzieci,czy mamy 1 czy 5 i czy pozwalamy czy nie na rozne rzeczy.
i nie chodzi o slodzenie nikomu tylko o porade jezeli ktos ma problem i nasze opinie nie musza byc napisane obrazliwie czy agresywnie.dlatego spodobalo mi sie to forum bo jak do tej pory nie bylo takich sytuacji.nie z kazda opinia sie mozemy zgodzic ale nalezy ja szanowac.

kazda matka robi duzo wbrew tego, co sobie obiecywala przed posiadaniem dzieci.znam to z doswiadczenia.jezeli jednak moje maluchy sa szczesliwe i nie robi im to szkody to czy jestem zla,bo niepodrecznikowa matka?
ile dzieci na swiecie tyle metod wychowawczych i tyle powinno byc szczesliwych dzieci,nawet jezeli to znaczy wymeczone i niedospane matki.
wiem jedno-nie ma reguly ktora mozna zastosowac do dwoch roznych dzieci-i to czyni z nich takie specjalne :D
Avatar użytkownika
lusia
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 1975
Dołączył(a): 22 paź 2009, 09:07
Lokalizacja: Bristol

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez AnGeliNa » 27 sty 2010, 12:54

lusia napisał(a):kazda matka robi duzo wbrew tego, co sobie obiecywala przed posiadaniem dzieci.znam to z doswiadczenia.jezeli jednak moje maluchy sa szczesliwe i nie robi im to szkody to czy jestem zla,bo niepodrecznikowa matka?
ile dzieci na swiecie tyle metod wychowawczych i tyle powinno byc szczesliwych dzieci,nawet jezeli to znaczy wymeczone i niedospane matki.
wiem jedno-nie ma reguly ktora mozna zastosowac do dwoch roznych dzieci-i to czyni z nich takie specjalne


Zgadzam sie :D
Bo najwazniejszy jest usmiech i szczescie naszego szkraba, wiec czasem mozna pozwolis na wiecej luzu ;)
Obrazek

Obrazek

Nic na świecie nie zdarza się przez przypadek.

— Paulo Coelho
Avatar użytkownika
AnGeliNa
FANATYCZKA
FANATYCZKA
 
Posty: 1114
Dołączył(a): 15 paź 2009, 17:38

Re: spanie z rodzicami.............

Postprzez lass » 27 sty 2010, 13:56

hehehe zamiast sie klocic i wymadrzac ktora robi lepiej, systematyczniej i bardziej pedagogicznie..moze idzcie do dzieci i sie z nimi troche pobawcie :lol: napewno beda szczesliwe!

Robcie to co uwazacie za sluszne, poki bedziecie to robic z miloscia i odrobina rozsadku wasze dziecko bedzie mialo wspaniale podloze do rozwoju.

madrosci z calego swiata i zjedzenie wszytskich rozumow wcale nie jest potrzebne do wychowania dziecka - duzo milosci i troche rozsadku - to wszystko!

Moj dzidziulec po operacji spal z nami w lozku - potrzebowal tego i dobrze o tym wiedzielismy, bo sami wiemy jak chcemy byc blisko drugiej osoby jak sie zle czujemy. narazie jeszcze wstaje w nocy i przychodzi do nas ale nam to nie przeszkadza, wrecz lubimy sie do niego przytulac nad ranem :D
jak juz wczesniej mowilam, to nie jest zadna patologia :!: tak samo jak ssanie smoczka, noszenie dlugo pampersow itd...to jest zycie :lol:
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
lass
ZWOLENNICZKA
ZWOLENNICZKA
 
Posty: 450
Dołączył(a): 11 sie 2008, 15:27
Lokalizacja: Cardiff

Re: Spanie z rodzicami

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 12:47

Moja mloda zaczela spac u siebie w pokoju dokladnie tydzien przed drugimi urodzinami. A u siebie w lozku jak miala poltora roku. Jednak nadal drzwi do naszej sypialni stoja dla niej otworem i jak sie obudzi, to zawsze ja przygarniamy - nie wyobrazam sobie inaczej :)
A przejscie z naszej sypialni do jej sypialni przebieglo zupelnie bezbolesnie. Po prostu pewnego dnia zapytalam ja, czy chce sie przeniesc, ona najpierw negocjowala, czy nie moglaby sie przeniesc do duzego pokoju, a potem pomagala mi skrecac i rozkrecac meble i bardzo sie tym cieszyla. Chciala isc spac od razu tam, ale poczekala do wieczora i grzecznie poszla spac do siebie do lozka w swoim pokoju :)
Do tej pory wszystkie takie 'przejscia' (odstawienie od piersi, samodzielne zasypianie, zostawanie z obcymi) przechodzilismy bezbolesnie :) Ja uwazam, ze to dlatego, ze nigdy nie robilismy nic na sile, tylko zawsze czekalismy, az mloda bedzie gotowa na ten kolejny krok :)
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Spanie z rodzicami

Postprzez garbi » 07 gru 2012, 13:40

Mudiwa napisał(a):Do tej pory wszystkie takie 'przejscia' (odstawienie od piersi, samodzielne zasypianie, zostawanie z obcymi) przechodzilismy bezbolesnie Ja uwazam, ze to dlatego, ze nigdy nie robilismy nic na sile, tylko zawsze czekalismy, az mloda bedzie gotowa na ten kolejny krok
tu też się zgodzę na siłę nic się nie da Hania śpi od początku w swoim łóżeczku po skończonym 5 miesiącu śpi w swoim pokoiku z nami w łóżku też czasem śpi jak się źle czuje np. podczas ząbkowania po prostu taka jest Kacpra oduczaliśmy spania z nami długo teraz czasem w nocy przylezie do naszego łóżka :)
Kacper 23.09.2007, 06:08, 3700g, 53cm
Obrazek

Hannah 27.07.2011, 06:03, 3210g, 53cm
Obrazek



Obrazek
Avatar użytkownika
garbi
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 5697
Dołączył(a): 02 maja 2008, 15:46
Lokalizacja: Fairford Leys / Aylesbury

Re: Spanie z rodzicami

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 14:04

Ja strasznie lubie spac w jednym lozku z Mia :) Teraz W wyjechal, wiec spie z nia na wielkim wyrku, to jak tylko wejde do lozka, to ona pelznie i sie we mnie wtula :D Uwielbiam to :) Jak rano wstaje do pracy, jak W jest w domu, to z kolei pelznie i wtula sie w niego i jeszcze sobie dosypiaja :)
Ale najczesciej przesypia cala noc :)
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Spanie z rodzicami

Postprzez AniaK » 07 gru 2012, 14:53

Mudiwa, a Ty masz jedno dziecko, prawda? ;) Ja też lubię spać z dzieciakami, zawsze lubiłam ale nie znaczy to że godzę się z tym na co dzień ;) Zuzanka jest bardzo samodzielna, zawsze spała w swoim łóżku, no z wyjątkiem okresów, gdy była chora, źle się czuła itp. Ot tak czasem też ją czasem zabierałam do siebie, żeby się potulić - ale to były pojedyńcze przypadki.

Gdy Kuba skończył 16 miesięcy i zaczął regualrnie do nas przychodzić, noc w noc to trochę zmieniłam pogląd na tą kwestię. Długo strasznie z Kubą 'walczyliśmy' aż poddaliśmy się, bo ileż można. Dla Kuby to żaden stres, bo już był na tyle duży, że widział że ma wrócić do łóżka. Tuliłam go i odprowadzałam do pokoju, po czym zasypiał pięknie. Ale godzinę/dwie potem budził się znowu, i maszerował z powrotem do nas. I tak noc, w noc. Poddałam się, bo wszyscy chodziliśmy jak zombie, nie wyspani. I mimo, że lubię potulić się do dzieciaków, i lubię z nimi spać to jednak wolałabym by Kuba spał u siebie.

Kuba ma już prawie 6 lat, i coraz rzadziej do nas przychodzi ale rzadziej dla nas to np. 4 razy w tygodniu, a nie siedem :roll: I gdybym wiedziała jak to już dawno skończyłabym spanie z Kubą, bo wcale mi się to nie podoba ;) Zwłaszcza, że Zuza też odkąd widzi, ze kuba przychodzi do nas to wędruje za nim. I tak się w czwórkę ciśniemy w naszej sypialni :?

Ja potrzebuje przestrzeni, i czasem nawet od męża uciekam by się porządnie wyspać...
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Spanie z rodzicami

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 14:58

Jedno, na razie :D Ale kupujac lozko wiedzielismy, ze bedziemy wpuszczac do niego dzieciaki, wiec mamy super king size, w razie potrzeby dostawic mozna do niego lozko Mii ze szczebelkami :) I jakos sie miescimy, chociaz Mia ma magiczne zdolnosci, bo ze wzrostem niecaly metr, spi na cala szerokosc dwumetrowego lozka :D
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Re: Spanie z rodzicami

Postprzez AniaK » 07 gru 2012, 15:05

Mudiwa napisał(a):chociaz Mia ma magiczne zdolnosci, bo ze wzrostem niecaly metr, spi na cala szerokosc dwumetrowego lozka :D


takie zdolności chyba ma większość dzieci, bo ja też często budzę się z czyjąś stopą przy poliku :lol:
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Spanie z rodzicami

Postprzez Mudiwa » 07 gru 2012, 15:35

A najlepsze jest to, ze rano wstaje i mowie do W: o rany, ale Mia mnie dzisiaj w nocy atakowala. Na co on: no co ty, przeciez cala noc spala tuz kolo mnie! Haha :D
Mudiwa
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 221
Dołączył(a): 04 lut 2012, 19:01

Poprzednia strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron

Copyright © 2013. All Right Reserved.

Nasze Serwisy: