Informacje

16 lis 2018, 09:06

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość

dane z ostatnich 5 minut

Zaloguj

Zarejestruj

Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez AniaK » 03 sie 2009, 01:01

Pamiętam, że jako dziecko non stop musiałam walczyć z bratem o wszystko. Zaborczy był niesamowicie ... dziś obserwuje moje maluchy, i niestety im także zdarzają się potyczki, narazie głónie o zabawki. Krzyczą na siebie, wyrywają sobie je z rąk a nierzadko zdarzają się także kuksańce, gryzienie i ciągnięcie za włosy :? Rozdzielam je wtedy, i zarówno Zuze, jak i Kube stawiam do kąta nie pytając czyja wina.

Nie mam pojęcia czy to dobre rozwiązanie, ale pamiętam że w dzieciństwie mojej mamie rzadko udawało sie dojść prawdy, i karała nie tego co trzeba :? Czyli mnie, starszą - i zawsze niewinną 8-)

A jak Wy postępujecie ze swoimi skłóconymi brzdącami?
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez Pani Reklamowa » 03 sie 2009, 01:01

Avatar użytkownika
Pani Reklamowa
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 342
Dołączył(a): Wt sierpnia 23, 2013 1:29 pm
Lokalizacja: London

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez Kasia1976 » 05 sie 2009, 08:52

U mnie różnica wiekowa pomiędzy córcią i synkiem wynosi równo 4 lata i póki co oboje są na etapie mówienia prawdy :D Jeśli jest tzw. wojna to zazwyczaj wersja obu stron jest taka sama i jakoś nie mam problemu z podjęciem decyzji kto ma zrezygnować z danej zabawki na rzecz drugiej osoby.
Dosyć często synek próbuje swych sił ręcznie, a wtedy jeśli prośby i groźby nie pomagają to jest zabierany jak najdalej od siostry, a jeśli nie zdąrzę w porę to dostaje po łapkach od samej poszkodowanej ;)

U nas najczęściej sprawdza się powiedzenie: kto sie lubi ten sie czubi :)
Kasia1976
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 2
Dołączył(a): 05 sie 2009, 08:11

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez zimkam » 22 lut 2010, 16:19

Wojny w naszym domu sa na pozadku dziennym. Co by Marta nie wziela w lapki to Ola jej zabiera i sa krzyki straszne. Nie wiem juz co mam robic bo tlumaczenie Oli nie pomaga, a i serce mi peka bo zawsze to Oli musze zwracac uwage. Teraz jak Marta jest bardziej kumata to zaczela robic tak samo jak Ola i wyrywaja sobie zabawki. No coz chyba tak narazie musi byc.
Obrazek
Obrazek
zimkam
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 39
Dołączył(a): 15 lut 2010, 13:22
Lokalizacja: Londyn

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez dziubaski » 22 sty 2011, 00:01

moze ktoras bardziej doswiadczona mama doradzi mi jak pogodzic wydzierajace sobie wzajemnie wszystko blizniaki ;) ja nie mam pojecia jak to zrobic :oops: caly dzien jest miedzy nimi "walka" o wszystko :roll: i moga miec to samo w lapkach a i tak wydzieraja sobie wzajemnie :shock: uciazliwe to jest dla mnie bardzo bo jest jeden wielki pisk i zadna nie chce ustapic niestety...
Obrazek
Avatar użytkownika
dziubaski
MANIACZKA
MANIACZKA
 
Posty: 1260
Dołączył(a): 26 maja 2009, 21:21

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez AniaK » 22 sty 2011, 11:02

My jako, że też mamy "prawie bliźniaki" bo niewielka różnica wieku m-dzy nimi, to też codziennie borykamy się z krzykami i płaczem o zabawki, i nie tylko o nie. Kiedyś nawet pokłócili się o kota, którego zobaczyli gdzieś na płocie gdy przejeżdżaliśmy autem. Zuza krzyczała, że to jej kot bo ona pierwsza zobaczyła, a Kuba oczywiście miał swoją rację i kot był jego. I tak przez 20min wysłuchiwaliśmy ich sprzeczki :shock:

Niestety na takie kłótnie rzadko udaje mi się znaleźć rozwiązanie, ale na spór o zabawki mam jedną metodę, która działa - zabieram zabawkę, odkładam w niedostępne dla dzieciaków miejsce, przy okazji tłumacząc dlaczego zabrałam, i mówię że oddam jak się dogadają co do tego kto bawi się nią najpierw. I to działa. Czasami rezygnują w ogóle ze spornej zabawki, a innym razem jedno z nich rezygnuje na rzecz drugiego ;)

Z tym, że moje już starsze stworki, a co robiłam z takimi młdoszymi to juz nie pamiętam :oops:

No ale na pewno, nigdy za kłó†nie czy bicie się nie karałam jednego z dzieci. W 95% przypadków jak nie chcieli się dogadać, albo gdy się bili to oboje lądowali w kącie. Działało, i działa nadal ...

Ostatnio nawet tych sporów mamy dużo mniej,  może wyrastają z tego? :P
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez lusia » 26 sty 2011, 08:58

dziubasku,kochana,spolczuje ale i rozumiem bo u mnie jest i zawsze bylo tak samo.
z zabawkami robilam i robie jak bubalek-zabieram i oddaje jak sie uspokoja i przestana wrzeszczec.
co do wrzaskow zas to rozdzielalam ich i zostawialam w dwoch roznych miejscach,ale tak zebym je widziala-jedno w salonie a drugie a przedpokoju(najczesciej jest to syn i siedzac na sofie widze co w tym przedpokoju robi).mimo rozdzielenia wrzaski trwaly kolejne 5 minut ale wreszcie dochodzilo do nich ze jak przestana to znow sie beda razem bawic.
twoje szkraby maja juz 1.5 roku wiec rozumieja co sie dzieje i moze zaczynaja probowac na ile moga sobie pozwolic.
niestety nie ma zlotego srodka na takie bitwy :( a i granat zeby bijace sie dzieci rozdzielic czasem nie pomoze ;)
Avatar użytkownika
lusia
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 1975
Dołączył(a): 22 paź 2009, 09:07
Lokalizacja: Bristol

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez AniaK » 12 kwi 2012, 10:05

Tak sobie czytam co to pisałyśmy o naszych łobuziakach, i muszę powiedzieć że u nas zmieniło się wiele. Dzieciaki już nie walczą o zabawki, czasem się sprzeczają no ale tego uniknąć się nie da. Na co dzień jednak raczej zgodnym są rodzeństwem - a jak u Was? Czy przez ostatni rok zauważyłyście jakieś zmiany? ;)
Mama Zuzanki, Kubcia i Emciocha
Avatar użytkownika
AniaK
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 7238
Dołączył(a): 03 maja 2008, 23:36
Lokalizacja: Herts

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez garbi » 12 kwi 2012, 19:14

U mnie dopiero się zaczyna :) Kacper mówi Hania trzeba się dzieli po czym wyrywa jej zabawkę z ręki, Hania walczy o swoje więc zaczyna się wchodzenie na Kacpra a ten w krzyk że ona go bije :lol: teraz to już w ogóle tragedia bo młoda raczkuje tylko w jedno miejsce do pokoju Kapiego haha widzę że ona charakterek ma zawzięty więc się cieszę z jednej strony :)
Kacper 23.09.2007, 06:08, 3700g, 53cm
Obrazek

Hannah 27.07.2011, 06:03, 3210g, 53cm
Obrazek



Obrazek
Avatar użytkownika
garbi
UZALEżNIONA
UZALEżNIONA
 
Posty: 5697
Dołączył(a): 02 maja 2008, 15:46
Lokalizacja: Fairford Leys / Aylesbury

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez misia1832 » 19 sie 2012, 01:29

Hej dziewczyny!
U nas tez byly i sa wojny o wszystko. Ja robie tak ja dziewczyny powyzej skoro nie moga dojsc do porozumienia to zabieram i chowam zabawke. Zazwyczaj bylo tak ze nawet jak sie bili czy szarpali o cos staralam sie nie wtracac stalam i obserwowalam chyba ze naprawde widzialam ze jest zle, zazwyczaj bylo tak ze po chwilii sie dogadywali.

Ale teraz po powrocie z Pl jest zle nie wiem co mam robic z corka ktora ma 4 latk zrobila sie w stosunku do brata straszna (20 miesiecy) dzisiaj juz wogole bylam przerazona bo podczas kapieli zlapala go za szyje i chciala udusic oczywiscie odrazu zaregowalam i probowalam sie dowiedziec o co jej sie stalo ze tak sie zachowala tylko tyle powiedziala ze ona juz nie chce miec brata i uciekla do pokoju. Nie wiem z czym to jest zwiazane nie powinna sie czuc odzucona bo ma poswiecanao uwage tak samo, zabawki, slodycze dostaja po rowno. Nawet powiedzala bym ze jak bylismy w Pl to ona dostawala wiecej bo potrafila sie upomniec , a o bracie juz nie pamietala. Pomozcie nie wiem co mam robic czy jeszcze obserwowac czy moze potrzeba psychologa dzieciecego? Moze pomoc HV ?
Obrazek

Obrazek
misia1832
AMATORKA
AMATORKA
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 mar 2010, 20:08

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez ania30 » 20 sie 2012, 11:53

Tak jak bym czytała o swoich dzieciach. U nas też są wojny i teraz to coraz częściej bo młodszy coraz mądrzejszy ciągle naśladuje starszego i chce to samo.Jak coś kupuję to muszę to samo bo zaraz wojna Jak się kłócą to też zabieram sporną zabawkę i nie ma ani jeden ani drugi a jak dochodzi do ręko czynów to kara jeden i drugi bo młodszy chce wszystko strasznym płaczem wyłudzić. Czasami to mi ręce opadają tak jak dzisiaj przy śniadaniu zaczęli wojne o miejsce przy stole a potem o miski do jedzenia .Myślałam że dojdą do porozumienia ale było coraz gorzej musiałam posadzić ich po przeciwnej stronie stołu i wlać mleko do takich samych misek i był spokój. Przychodzą taki dni że boję się ich puścić do ogródka bo tak się wydzierają i biją. Taki urok jak się ma rodzeństwo dzieci się uczą się radzenia w różnych sytuacjach, czasami jest im łatwiej z rodzeństwem. Już nie długo szkoła się zacznie to trochę odpocznę ;)
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
ania30
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 84
Dołączył(a): 02 sty 2009, 11:29

Re: Wojny, bitwy i bitewki - mowa o rodzeństwie :D

Postprzez Anna2204 » 20 maja 2014, 15:44

i to jest właśnie urok rodzeństwa, kłócić się, później się bawić razem, czasem pobić o coś, teraz z perspektywy czasu mamy co z rodzeństwie wspominać jak się spotkamy, a była nas trójka więc trochę się działo, niemało :)

____________________
To nie fałsz czy prowokacja http://zadbanecialo.webgarden.com/ u nas optymalne ceny!
Anna2204
ZACIEKAWIONA
ZACIEKAWIONA
 
Posty: 4
Dołączył(a): 26 gru 2013, 15:22

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron

Copyright © 2013. All Right Reserved.

Nasze Serwisy: