Wychowanie dziecka w UK, czyli what English are we speaking?

Dużo się mówi o problemach związanych z dwujęzycznym wychowaniem, o tym jak wielu starań muszą dołożyć rodzice, aby ich dziecko płynnie posługiwało się obydwoma językami i jak pracochłonny może być cały proces.

Nie zapominajmy jednak, że wychowywanie dwujęzycznego dziecka to też wspaniała przygoda i świetna zabawa.

dzieckoukDużo się mówi o problemach związanych z dwujęzycznym wychowaniem, o tym jak wielu starań muszą dołożyć rodzice, aby ich dziecko płynnie posługiwało się obydwoma językami i jak pracochłonny może być cały proces, sama zresztą też często o tym piszę. Ale nie zapominajmy, że wychowywanie dwujęzycznego dziecka to też wspaniała przygoda i świetna zabawa – dla dzieci i dla rodziców.

Przyznaję, nam pewnie jest łatwiej niż wielu rodzinom, bo i ja i mój mąż pracujemy w zawodach, które są jakoś związane z językiem i jest to temat, który nas obojga interesuje – jeszcze na długo przed przyjściem na świat naszej córki spędzaliśmy długie wieczory rozmawiając o gramatyce, nauce języków i wielojęzyczności, a teraz temat jest po prostu bardziej skierowany w stronę Bibi. Jednak nic z tego co robimy nie jest zarezerwowane wyłącznie dla językowych entuzjastów. Wręcz przeciwnie – takie językowe zabawy i rozmowy mogą mieć miejsce w każdym domu i wierzę, że w wielu dwu- lub wielojęzycznych rodzinach są na porządku dziennym.

Jak na dwuipółlatkę Bibi ma dość dużą świadomość języków. Nie tylko wie, że w domu mówimy w jednym języku, a ciocie w żłobku w innym, ale rozumie, że jeden to polski, a drugi angielski, choć nie zawsze jeszcze wie, któremu ma przypisać którą etykietę i często pyta „What language are we speaking?” lub jak to się jej czasem zdarza „What English are we speaking?”. Ta świadomość bierze się po prostu stąd, że rozmawiamy z Bibi o językach – pytamy jak coś powiedzieć po polsku czy po angielsku i w jakim języku mówi Grandy a w jakim Babcia.

Niedawno podczas kolacji wszyscy rozmawialiśmy o zwierzętach i o tym „jak robi pies po polsku” i „how does a dog go in English” oraz czy „moo” w wydaniu angielskich krów jest inne niż polskie „muu”. Bibi świetnie się bawiła jak próbowaliśmy naśladować różne zwierzęta i wszyscy mieliśmy śmiechu co niemiara.

Bibi wie również, że oprócz polskiego i angielskiego są inne języki. Po części za sprawą jej kuzynki, która oprócz angielskiego mówi jeszcze po francusku i arabsku, ale przede wszystkim dzięki bajce Dora the Explorer, której bohaterowie mówią po angielsku i po hiszpańsku. Bibi używa niektórych zwrotów, których nauczyła się z bajki, np. „abre”, kiedy próbuje coś otworzyć czy „delicioso” (najczęściej po zjedzeniu czekolady, na co pozwalamy jej pewnie zbyt często…). Chętnie też liczy po hiszpańsku. Ani ja ani mój mąż nie znamy hiszpańskiego (oprócz kilku podstawowych zwrotów i tego czego nauczyliśmy się od Dory), ale też chętnie bierzemy udział w tej zabawie – powtarzamy zwroty z bajki i pomagamy Dorze liczyć do dziesięciu.

Ponieważ Bibi radzi sobie dobrze z rozróżnianiem języków, ja też mogę pozwolić sobie na więcej. Zdarza się, że kiedy rozmawiamy o czymś nowym, mówię jej jak dana rzecz nazywa się po polsku. Sama też czasem pyta nas o jakieś słowo, którego nie zna w jednym lub drugim języku, a dziś zakładając nową koszulkę z obrazkiem wieloryba oznajmiła: „I’ve got a whale on my top. It’s wieloryb in Polish”.

Upłynie na pewno jeszcze parę lat zanim na pytanie Bibi „What English are we speaking?” odpowiem „standard British English” i przedstawię jej historię received pronounciation zgłębiając jednocześnie zagadnienia związane z akcentami i dialektami w j. angielskim, ale od rozmów o języku i zabaw językowych stronić nie będę. Mają niezmiernie korzystny wpływ na kształtowanie języka, a jednocześnie można się przy nich świetnie bawić.

________
Dzieciak.co.uk
Anna Kapica-Harward/mumsfromlondon.co.uk

Share |

Jeden komentarz do “Wychowanie dziecka w UK, czyli what English are we speaking?”

  1. Małgorzata napisał(a):

    Gratuluję podejścia do sprawy. Tak trzymac i zachęcać inne mamy do nasladowania.

    Pozdrawiam
    Małgorzata Łapczyńska
    Nauczycielka języka polskiego i kultury polskiej jako drugiego/obcego
    polishteacheruk@gmail.com
    Koordynator nowej sobotniej szkoły dla dzieci w Sutton Borough

Odpowiedz na „MałgorzataAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także:

Maternity Exemption Certificate

Maternity Exemption Certificate to karta uprawniająca do darmowych leków oraz bezpłatnej opieki dentystycznej. Przysługuje kobietom w ciąży oraz matkom…

Klub Polskich Mam

Czasami jest tak, że wracasz do domu, a mąż zmęczony po pracy nie chce słuchać o tym, co dziecko…

Czy mojemu dziecku potrzebny jest paszport?

Czy mojemu dziecku potrzebny jest paszport? . Tak, Twoje dziecko będzie potrzebowało paszportu, aby móc podróżować za granicę. Informacje…